Deep Purple – Splat! (2026)
Zespół dinozaurów, w którym – nie licząc 47-letniego gitarzysty – średnia wieku muzyków wynosi 79.5 lat (sic!), znów solidnie daje do pieca!
Zespół dinozaurów, w którym – nie licząc 47-letniego gitarzysty – średnia wieku muzyków wynosi 79.5 lat (sic!), znów solidnie daje do pieca!
To, co zdarzyło się dnia 9 listopada roku pańskiego 2002 w Warszawie przeszło moje najśmielsze oczekiwania…
Byłem tam i zapamiętam to do końca życia!
Wszyscy uradowani opuszczali teren The Docks, a wśród nich ja szczęśliwy, że przynajmniej przez 90 minut mogłem obcować „na żywo” z tą heavy-metalowa legendą.
Oby chciało mu się jak najdłużej i oby nie był to ostatni występ Knopflera w naszym kraju.
Serwowany na sam początek albumu Name in Blood z miejsca powoduje przyspieszone bicie serca i uśmiech każdego fana ekipy Zakka Wylde’a. Dawno (od dekady?) nie słyszeliśmy na płytach Black Label Society tak znakomitej mieszanki szybkiego czadu z przebojowością, a to, czego chyba najbardziej ostatnio brakowało to wyraźnie słyszalna tu energia, radość z grania.
Płyta przede wszystkim dla fanów, w zasadzie tak jak i wszystkie od czasów Old is Gold.
Wychodzą. Równym krokiem na scenę wkroczyła cała czwórka. Chwycili się za ręce i stanęli w niemym bezruchu, w pozie przypominającej Queen z klipu Radio Ga Ga. Triumfujące spojrzenie w publikę i bijąca w całej okazałości pewność siebie. Oto i The Darkness.
T.Love w świetnej formie i nastrojach!
Szkoda, że całość, mimo biletów w przystępnej cenie, zgromadziła tak mało zainteresowanych. Pod tym względem Szczecin wypada po raz kolejny słabo – i trudno zrozumieć dlaczego.