Sonisphere Festival 2011 – Warszawa, 10.06.2011 r.
Być może jest to tradycyjne już „czepialstwo” Polaków, jednak kolejny raz byliśmy świadkami potraktowania naszej wersji Sonisphere w sposób macoszy.
Być może jest to tradycyjne już „czepialstwo” Polaków, jednak kolejny raz byliśmy świadkami potraktowania naszej wersji Sonisphere w sposób macoszy.
jednej strony była to ponad godzina świetnej muzyki Iron Maiden, której nie uświadczymy na większości imprez z udziałem tej kapeli. Z drugiej zaś, Paul Di’Anno jest wyraźnie zniesmaczony ciągłym wykonywaniem klasyków swojego macierzystego zespołu, co daje się wyczuć stojąc pod sceną.