Błażej Król, Gdańsk, Stary Maneż, 17.03.2024
Zapamiętam ten koncert ze świetnej luzackiej, swojskiej atmosfery na scenie i pod sceną oraz roztańczonych, grających z wielką werwą uśmiechniętych muzyków.
Zapamiętam ten koncert ze świetnej luzackiej, swojskiej atmosfery na scenie i pod sceną oraz roztańczonych, grających z wielką werwą uśmiechniętych muzyków.
Mniej tu o muzyce, dużo za to dowiadujemy się o samym Robie. Ten odkrywa przed nami swoją wrażliwą stronę, odsłania się jako zwykły, wyważony, rozsądny facet, mający dystans do siebie, prowadzący proste życie, cieszący się codziennością. Przede wszystkim jednak opisuje nam jak wiele cierpienia przeżył, ukrywając przez lata swoją orientację seksualną.
Koncert życia – podsumowała artystka. Na pewno występ ten pozostanie w jej pamięci na długo. Również słuchacze mieli okazję poczuć nieczęstą dawkę szczerych emocji ze sceny. Muzycznie – więcej niż solidny pop rock na poziomie.
Kult w formie, dał klasycznie długi i udany koncert. Co warto podkreślić, w przeciwieństwie do kolegów z TLove czy KSU, wśród niezmiennie licznej publiczności wciąż widać sporo młodzieży czy studentów, nie tylko tych, którzy przyszli rodzinnie, na przyczepkę.
Czy to portret pokolenia? Bez przesady. Na pewno jednak współcześni dwudziestoletni najprędzej się w tym odnajdą. Im oraz fanom Artystki polecałbym tę książkę.
Przyznam, że nie spodziewałem się, że kiedykolwiek na 40 minut przed planowym rozpoczęciem koncertu KSU będę czekał w 10 minutowej kolejce.
Muniek z Jankiem i Cezarem koncertują razem już ponad cztery lata i znają się dobrze, do tego wciąż czuć między niby dobrą chemię. Ta przenosi się na publiczność, która szybko daje się porwać atmosferze.
Oglądać ich na scenie, to wciąż wielka przyjemność.
Powiedzmy to od razu – Rock Montreal to po prostu rewelacyjne wydawnictwo, znakomicie ukazujące i pozwalające zrozumieć fenomen jakim był zespół Queen.