Ozzfest 2002, Spodek, Katowice, 29.05.2002 r
Byłem tam i zapamiętam to do końca życia!
Byłem tam i zapamiętam to do końca życia!
Ozzy pomimo tysięcy koncertów jakie zaśpiewał wciąż wydaje się zafascynowany tym co robi. Kiedy nie śpiewa, na jego twarzy rysuje się uśmiech od ucha do ucha, kiedy śpiewa robi to z takim zaangażowaniem jakby opowiadał o najważniejszych rzeczach w swoim życiu.
Od dwóch miesięcy pół miasta żyje koncertem żywej legendy, ikony rock’n’rolla – Ozzy’ego Osbourne’a. Dzień przed występem byłem tak nakręcony, że śniło mi się, iż sam Wielki Ozzy zaprosił mnie na piwo.
Lektura jest naprawdę interesująca,a podtytuł „ekstremalna”, nie jest tu chwytem marketingowym.
Ilość błędów i kontrowersyjna w wielu miejscach treść sprawia, że całość ma niewielką wartość.
Bardzo udana kontynuacja Ja, Ozzy. Bardziej refleksyjna i podsumowująca. Wciąż przepełniona charakterystycznym poczuciem humoru.
Ozzy nie uznaje tematów tabu, ani żadnej cenzury. Wykłada kawę na ławę, bez specjalnego zażenowania ukazując największe brudy i upadki swojego życia, nie szczędząc także różnych intymnych szczególików.
Niemalże równocześnie dostaliśmy dwa dokumenty o ostatnich latach Ozzy’ego Osbourne’a. Nakręcony pod szyldem BBC, Coming Home, skupiony jest na temacie – przeprowadzki do Anglii na finalne lata życia. Nie jestem Amerykaninem, i nigdy nie chciałem nim być – mówi nam sam zainteresowany.
Dostajemy brutalnie szczery obraz dlaczego muzyk już nigdy nie wznowił koncertowania.
Grudzień 1999 roku zmienił moje (muzyczne?) życie na zawsze. Legendary rock stars – Black Sabbath – Greatest hits – supermarketowa płytka rodziców losowo wzięta z uginającej się od znakomitości muzycznych półki. Ktoś pod szyldem Old Records wpadł na świetny pomysł, korzystając z ówczesnego prawa autorskiego oraz tego, że w Polsce doszliśmy wtedy do dobrobytu takiego, … Dowiedz się więcej